Filmy i zdjęcia z różnych imprez,

oraz wrażenia uczestników warsztatów.



Warsztaty "Twardej Ścieżki" należą do "firmowych" działań. Na takich warsztatach zwykle odbywamy następujące praktyki: chodzenie po ogniu, szałas potu, podróże przy bębnie, marsze transowe a czasem również zakopywanie się do ziemi. Poniżej film z takich warsztatów.


Film z moich warsztatów




Film z chodzenia po ogniu.


Czasami robimy spontanicznie jakieś imprezy razem ze znajomymi.
Poniżej filmy z chodzenia po ogniu, które odbyły się w Warszawie





i w Rzepniku,
oraz zdjęcia z tej samej imprezy.




Program "Kossakowski szósty zmysł" z moim udziałem, który został wyemitowany w telewizji TTV w dniu 22.10.2012 r. Jest to program o szałasie potu i zakopywaniu się do ziemi.
Niestety, program ten jak i cały "sezon polski" nie są w tej chwili dostępne.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.


Plan programu "Kossakowski szósty zmysł".
Zdjęcia TVN/Cezary Piwowarski.


Czasami prowadzę chodzenie po ogniu wraz ze szkoleniem motywacyjnym dla firm.
Poniżej zdjęcia z takiej imprezy, która odbyła się w Krynicy.

Impreza firmowa Thelandofplanty w Krynicy



Najbardziej ulubioną praktyką wśród uczestników moich warsztatów jest szałas potu, zwany sauną indiańską. Na zdjęciach jeden z takich szałasów, który odbył się w Rzepniku w 2007r.

Sauna indiańska w Rzepniku.



Od sierpnia 2011 r. wraz ze znajomymi robimy w okolicach Krosna i w innych miejscach w Polsce szałas potu na pełnię lub na nów. Poniżej zdjęcia z takich imprez.


Tradycyjny Szałas potu na pełnię.



Zobacz też:
Relacje z poprzednich warsztatów

Co o warsztatach piszą ich uczestnicy:


Dzięki spotkanym ludziom i pokonaniu "ognia" , - naładowałam "akumulatory" do dalszego działania, a ćwiczenia "sam na sam ze sobą" pozwoliły mi na znalezienie kilku ważnych dla mnie odpowiedzi. Czyli wiem gdzie i po co iść oraz nabrałam siły. Ogromne dzięki dla wszystkich.
PS. Mam nadzieje że starczy mi tej energii do następnych podobnych spotkań.
Małgorzata Janiczek

Po warsztatach czuję się pełniejsza, mocniej osadzona, bardziej połączona ze światem, łagodniejsza. Warsztaty były naprawdę niezwykłe i magiczne, jeszcze raz dziękuje Ci za nie. Wierzę że to co się działo to początek procesu który będzie się rozwijał, oczywiście liczę na następne warsztaty. Pozdrawiam serdecznie.
Ala

Szaleństwo nocnej kąpieli pod rozgwieżdżonym niebem. Odwaga i zaufanie, gdy rozum próbował przeszkodzić. Spoceni, szczęśliwi, wolni odkrywaliśmy swoje prawdziwe Moce, wydobywając pierwotne dźwięki.
Dziękuję Ci Janku, bo byłam pod Twoją pieczą, bo moje nerki odważyły się sprzeciwić rozumowi. Przełamałam przekonanie, lęki, Rozsądek ? Naga, nie myślałam, że mam 60 lat i moje ciało nie jest już takie jak kiedyś.
I przestałam porównywać. Odkryłam fantazję i szaleństwo, które miałam zawsze. Zostało ono przeze mnie schowane, bo przecież zachowuj się z godnością, kobieto.
Uśmiecham się do siebie pisząc te słowa...
Poczułam się WOLNA.
Elżbieta S.

Dziękuję za całe mnóstwo Doznań
Janku, chciałabym nauczyć się tak prowadzić swój Zespół jak Ty prowadziłeś Nas podczas tych warsztatów. Zadając nam zadania, pozwalałeś, aby procesy otwierania się i zaufania do ludzi i do naszych zasobów działy się "same" i na tyle, na ile mogły, spokojnie, pod Twoim czujnym okiem i w bezpiecznej atmosferze.
Wytworzyła się, w mojej ocenie, piękna, autentyczna, potężna Energia Grupy, której stałam się i częścią, i o czym się na nowo przekonałam, nośnikiem.
Zapach lasu, rozgwieżdżone niebo, gorąc kamieni, niesamowita pieśń w szałasie, strużki potu, stanie przy ogniu, otwartość i wsparcie ludzi, którzy podadzą chusteczki i przytulą, mnóstwo łez, wzruszeń i radości, dawno nie odczuwana ziemia pod gołymi stopami... Pozwalanie sobie na bycie sobą. Towarzyszący dźwięk bębnów, grzechotek, koncert mis - dające niesamowitą pierwotną atmosferę zjednoczenia z Przyrodą.
Przejście po żarze - był strach ale zwyciężyło Zaufanie.
Uczestniczyłam w wielu różnych warsztatach prowadzonych przez różnych trenerów ale to, co się tutaj zadziało i zjednoczyło Ludzi było dla mnie, jak dotychczas, najsilniejsze i najbardziej magiczne. Dziękuję, bo tę MOC i SIŁĘ i SPOKÓJ zabrałam ze sobą do domu i do pracy. :)
Uczestniczka warsztatów.

Szałas potów kojarzy mi się z indiańską praktyką odzyskiwania duszy. Jestem na granicy w wytrzymałości fizycznej - temperatura ogromna, z mojego nagiego ciała spływają strumienie potu, leżę przy ziemi szukając kropli tlenu, wokół absolutna ciemność - umysł szaleje, ogłasza alarm - sytuacja krytyczna !!! - a ja zamiast uciekać szukam w sercu przebaczenia i miłość, głośno wypowiadam swoje marzenia. Nie ma nic poza mną i moimi słowami, w tak ekstremalnych warunkach umysł puszcza wszystko, dlatego to co dzieje się w szałasie ma niezwykła moc, jest krystaliczne i prawdziwe. … Na drugi dzień siedzę przy sztaludze, ręka sama prowadzi, emocje malują się w kolorach i kształtach. Jestem tu i teraz. Czuję to. Dziękuję, że byliście ze mną. "Twarda ścieżka" dała mi to czego nie doświadczyłam wcześniej. Stałam przed ścieżką ognia i czułam strach - taki prawdziwy, taki absolutnie realny a z drugiej strony miałam siebie i swoje nadzieje, ze jest we mnie dość siły i wiary. Teraz wiem, ze zrobienie pierwszego kroku jest najtrudniejsze, ale ta radość po ostatnim jest cudowna. I to pozostało - moja siła jaką odnalazłam w sobie. Janku dziękuję jeszcze raz !
Agnieszka Pietrzak
Pracownia Twórczych Inspiracji "Agape"

Magiczny czas bycia w Tu i Teraz.
Twarda Ścieżka- to moje drugie spotkanie z Jankiem. Chodzenie po ogniu, pokonywanie własnego lęku, przekraczanie granic własnego strachu…niesamowite doświadczenie. Ja bardzo lubię samo przygotowywanie się do tej ceremonii, skupienie, ciszę… Tym razem zaprzyjaźniłam się z Bębnem i bardzo chciałabym taki posiadać…no nawet Bęben może posiadać mnie…też będzie fajnie. Sauna Indiańska…lubię ciepełko wyjątkowo to i sauna dla mnie była wyjątkowa. Nie można jej w żaden sposób porównać do sauny, do której czasem zaglądam w „mieście”. Inny klimat, ona ma duszę, ta miejska jest jakby pusta… Bieganie z zawiązanymi oczami, to dopiero sztuka. Wydawałoby się, że pod czujnym okiem Janka i świadomi asekuracji polecimy bez zastanowienia. Wychodziły z nas lęki i brak zaufania… Medytacje z Orłami to mój ulubiony temat. Niesamowite było to, że właśnie w trakcie wysyłania życzeń w świat na niebie pojawił się orzeł… Było to dla mnie tak magiczne, że aż niewiarygodne, radość była ogromna. Wszystkie praktyki Twardej Ścieżki są wyjątkowe. Pozwalają zajrzeć w głąb siebie, w swoje lęki i obawy ale także w swoją radość. Po warsztatach zauważa się w sobie dużo zmian…na lepsze. Dla mnie był to czas głębokiego wyciszenia, relaksu. No i nie wspomniałam jeszcze o wszystkich uczestnikach Warsztatów. Stworzyła się między nami więź wyjątkowa, wspólnej radości z bycia razem, bycia częścią całości. Czas się dla nas zatrzymał, nie istniało nic innego oprócz nas i naszych działań. Taka harmonia. Z całego serca polecam taką formę spędzania czasu, świadomego rozwoju. Tęsknię za tym „klimatem” i na pewno to powtórzę. Buziaczki dla Wszystkich Uczestników i z serca dziękuję. Radości wiele i uśmiechów.
Renata Dominiak



© FHU "Magnetoit" projekt Magnetoit